ODESSA czy Moskwa? Gdzie trafily dane ofiar. HERODY Herodenspiel von Stefan Kosiewski

Napisał sowa (») 15. 1. w kategorii Andrzej Lepper, czytaj: 80×
polichno/s5000005.jpg

Gen. Parulski: ABW na zlecenie Prokuratury Wojskowej zgromadzila dane wszystkich ofiar

7sowa

Video von 7sowa

http://de.sevenload.com/mitglieder/7sowa

 

ODESSA, czy Moskwa? Gdzie trafiły dane ofiar spod Smolenska zebrane przez ABW na zlecenie Prokuratora Wojskowego.

  "ABW na zlecenie naszej Prokuratury Wojskowej w ciągu jednej doby zgromadziła dane (DNA) dotyczące wszystkich ofiar" - powiedział mianowany generałem przez prezydenta Komorowskiego po wypełnieniu misji w Moskwie wojskowy prokurator Parulski.  

Niedostępny dzisiaj na stronie TVP dziennik telewizyjny Wiadomości z 24 kwietnia 2010 r.  prezentujemy dlatego, że po wypowiedzi Prokuratora gen. Parulskiego przyniósł on informację o tym, że "Rosjanie identyfikując ciała  nie korzystali z pobranego w Polsce materiału genetycznego. DNA od najbliższych jeszcze raz pobierano już w Moskwie".  

Wobec powyższego można by zapytać, czy zamiast rozpowszechniać kłamstwa rzekomych znawców ludzkich głosów odsłuchiwanych z czarnych skrzynek, którym były minister Kwiatkowski przywiózł na dzień dobry, na zachętę w Krakowiankę nadzwyczajną premię, tzw. marchewkę, ktoś winien chyba wreszcie wyjaśnić obywatelom Rzeczypospolitej, czy pobrane przez ABW dane ofiar Prokuratura Wojskowa przekazała do Moskwy drogą służbową przez Bliski Wschód i Odessę, w następstwie czego istotnie mogły wyparować, czy też ukryto je sowieckim zwyczajem pod płótno tak samo, jak schowano szybko pod dywan oficjalną odpowiedź rządu Stanów Zjednoczonych na zapytanie Rządu Tuska o możliwość wytworzenia przez Rosjan sztucznej mgły i leżała sobie ta rządowa nota dyplomatyczna z Ameryki w chazarskiej skrzyni skarbcowej człowieka robiącego za żydowskiego prokuratora w zniewolonej Polsce, obok materiałów genetycznych wszystkich ofiar aż się uprawdopodobniło dla zachowania stabilności układu z Magdalenki głupstwo, że prezydent Lech Kaczyński nie poleciał jednak wcale bezprawnie do Katynia rządowym samolotem na prywatną wycieczkę, która miała służyć nagraniu filmu promującego ponowny start w wyborach prezydenckich jego brata Jarosława na zarządzanie Polską z tylnego fotela i nie spóźnił się nikt skacowany na tupolewa, który obok pasażerów zabierał normalnie dla potrzeb kateringu samolotowego plecione kosze wiklinowe miniaturowych buteleczek alkoholu zakupione przez Kancelarię Prezydenta RP hurtem we wielotysięcznym nakładzie ( jak za Bieruta przeróżne kancelarie w PRL-u kupowały masowo z urzędu zebrane i wydane drukiem przemowy Stalina) a przykładowo pite były te alkohole publicznie przez Palikota na ulicy w Warszawie i nikt mu za to kolegium nie wymierzył.

Oraz że wypełniły się dni i każdy uwierzył w nieprawdę, że nie wysyłał Naczelny Dowódca Wojska Polskiego z przytulnej salonki umyślnego w przód, do kabiny pilotów i nie leciał w try miga za dyrektorem Kazaną generał, który także nie wiedział, co to będzie, jak prezydent wścieknie się i już, więc stali obaj pilotom nad głowami, bo gdyby się kiedyś jeszcze miało potwierdzić dla zgodności z jakąś taśmą na Białorusi, że Jarosław Kaczyński faktycznie zamienił z bratem przez telefon satelitarny podsłuchiwany tu i tam tylko parę słów o tym ciężkim skacowaniu po długim balowaniu na Zamku Królewskim poprzedniej nocy i o leżeniu Pierwszej Mamy w szpitalu (a miał przecież osobisty współudział w podejmowaniu decyzji życiowych przez swego brata bliźniaka jak dwie krople wody), chociażby takich jak odnoszące się do tego, kogo z Kolegów miał zabrać ze sobą Lech Kaczyński do grobu, a kogo generał Błasik "za Wielką Wodę", czyli w delegację służbową  przyobiecaną osobiście i z pewnością jemu w salonce przez Pierwszego, a nie drugiemu pilotowi tupolewa, który po śmierci ma teraz jeszcze robić za kozła ofiarnego, to całą działalność wszystkich na świecie prowokatorów, jak na oskarżyciela powiedział wrobiony za Gierka i uznany przez sąd w Katowicach za wampira, masowego mordercę kobiet Zdzisio Marchwiński osądzony skutecznie, bo oprócz kary porządkowej za znieważenie prokuratora dostał jeszcze karę śmierci, którą wykonano (w odróżnieniu od nieskutecznie nie skazanych na śmierć rzekomych zabójców Jaroszewicza, którzy cudem żyją),  to tych złoczyńców wszystkich w mundurach na całym świecie i w cywilu, i cały stan wojenny Jaruzelskiego też należałoby uznać na seremeta z góry za nieumyślny, jeśli Prokuratura Wojskowa, która prowadzi śledztwo do  umorzenia, bo co?

Gdyby miało być inaczej, niż wszyscy wiedzą, jak było, jak np. w wypadku  katastrofy lądowej z udziałem syna innego prezydenta - Wałęsy, to chyba prokurator też pofatygowałby się przecież do faszerowanego prochami przez koleżanki partyjne ze Sztabu Wyborczego na narkotykach Jarosława K. celem umorzenia na miejscu, w domku którego częściowo się tymczasem wyrzekł, żeby mieć spokój z tą postkomunistyczną darowizną po ojcu i nie trzeba by straszyć zwolnieniem z pracy żadnego prokuratora, który przecież nawet i na emeryturze nie traci z oka przywilejów przyznanych żydom w Rzeczypospolitej po raz pierwszy Statutem Kaliskim,  a nie tylko tych dwóch inspirować udawanym konfliktem personalnym pomiędzy nimi, który  podniecać może jeszcze tylko niezorientowanych w metodach propagandy goebelsowskiej głupoli.


Natomiast tego, który zamiast strzelić po prostu dla uwiarygodnienia z grubej rury bąka na konferencji prasowej, jeżeli już musiał z jakiegoś powodu przewietrzyć pokój i dać sobie spokój po odwołaniu go ze służby dla dobra służby - tego należało zachęcić, by  zechciał strzelić nie palcem Panu Bogu w oko z policzka lewego, lecz jeśli nosił już wzorem premiera Kaczyńskiego przy sobie w kieszeni granatnik na postrach i nóż na wszelki wypadek oraz miał do dyspozycji z pieniędzy Sejmu na finansowanie działalności partyjnej hołoty nietykalnej obstawę sześciu ludzi a do tego jeszcze taki mały pistolecik w kondonierce do zabawiania narodu albo i na Leppera w windzie, gdyby się jeszcze przydarzył, bo czyż mądry żyd nie powtarza od dawna, że nigdy nic nie wiadomo, jeśli wierzyć w gilgul, metafizyczną wędrówkę dusz, który to gilgul znacznie ułatwił ludzkości wiarę w Mesjasza, który część już zbawił, a reszta wkrótce uwierzy także we wszystko, co jeszcze się jej powie.  

Z Frankfurtu nad Menem mówił Stefan Kosiewski

http://www.spreaker.com/show/herody

Ocena     najlepszy   1 2 3 4 5   śmieć
Facebook MySpace Google Twitter Topčlánky.cz Linkuj.cz Jagg.cz Vybrali.sme.sk Del.icio.us

Komentarze

Pokażstandard | od aktywnych | ostatni wpis | wszystko
Nie dodano jeszcze żadnych komentarzy


Nowy komentarz

Temat:
Imię:
Informacja e-mailem. *:
Komentarz:
[*1*] [*2*] [*3*] [*4*] [*5*] [*6*] [*7*] [*8*] [*9*] [*10*] [*11*] [*12*] [*13*] [*14*] [*15*] [*16*] [*17*] [*18*] [*19*] [*20*] [*21*] [*22*] [*23*] [*24*] [*25*] [*26*] [*27*] [*28*] [*29*] [*30*] [*31*] [*32*] [*33*] [*34*] [*35*] [*36*] [*37*] [*38*] [*39*] [*40*] [*41*] [*42*] [*43*] [*44*] [*45*] [*46*] [*47*] [*48*] [*49*] [*50*]   [b] [zdjęcie]
Proszę odpowiedzieć cyfrą: Suma siedem i dziewięć