Krzysztof Zagozda

Kto uniemożliwia kult NMP Królowej Polski w obrazie, przed którym śluby składał król Jan Kazimierz?

sowa (») | 29. 7. | czytaj: 122× | komentarze: 0
polski-komitet-narodowy/matka-boza-rokitno.jpg... Pozostał ...ślad po lwowskim obrazie Matki Boskiej Łaskawej, tym samym, u stóp którego śluby w imieniu polskiego narodu składał król Jan Kazimierz. No, trochę przesadziłem – pozostał nie tylko ślad, ale wręcz cały obraz. Problem w tym, że praktycznie nie ma to istotnego znaczenia dla wiernych! Lecz po kolei. Gdy faktem stała się granica na Bugu, ten historyczny wizerunek Bogarodzicy wywieziony ze Lwowa długo tułał się po prywatnych kaplicach polskich biskupów, by wreszcie w 1974 r. trafić do głównego ołtarza lwowskiej konkatedry w Lubaczowie. Niedługo jednak odbierał tam publiczny kult. Gdy w czerwcu 1983 r. obraz wyjeżdżał na Jasną Górę w celu ukoronowania go przez pielgrzymującego po Polsce Jana Pawła II, nikt z lubaczowskich parafian nie podejrzewał, że jest to tak naprawdę jego nie czasowe, ale ostateczne pożegnanie. Natychmiast bowiem po uroczystej koronacji obraz Matki Boskiej Łaskawej przewieziono do Krakowa, do skarbca katedry wawelskiej, w którym – mimo upływu ponad ćwierćwiecza – pozostaje do dziś. Konia z rzędem temu, kto potrafi wskazać choć jedną obiektywną przesłankę tłumaczącą tę okoliczność... Krzysztof Zagozda czytaj dalej