
Lech Wałęsa i Stefan Kosiewski Lech Wałęsa ma 100 proc. racji w ocenie odpowiedzialności za zorganizowanie wylotu do Katynia. Jako pierwszy polityk w Polsce mówił także o tym już dawno, żeby odtworzyć przebieg rozmowy przeprowadzonej przez braci przez telefon satelitarny. Oficerowie ABW dokonali jednak dezaktywacji w dniu katastrofy kart SIM należących do wszystkich uczestników przedwyborczej wyprawy, zniszczyli bezprawnie dowody - te, a może jeszcze i inne? Zaś tego, kto to tam jeszcze współdziałał oprócz państwowych urzędników w ukrywaniu prawdy przed Bogiem i Polakami, mataczeniu i ściemnianiu, to może jeszcze się dowiemy przy okazji skandalu, który musi przecieżuderzyć w Kościół Katolicki w Polsce bardziej, niż afery pedofilskie w innych krajach. Friday, Feb 25, 2011
czytaj dalej