Stefan Kosiewski: Frohe Ostern - Wilkanoc 2008 czytaj dalej
Stefan Kosiewski: Frohe Ostern - Wilkanoc 2008 czytaj dalej
Po milionowych ofiarach Syberii, po Katyniu i Powstaniu Warszawskim, po ofiarach wojny toczonej po wojnie z niedobitkami elit Narodu Polskiego, po ofiarach sprowokowanych przez ubowców zrywów narodowych z roku 1956 i z lat: 1970 i 1980, po zamordowanych i po wypędzonych z Ojczyzny, po Polakach odważnych i mądrych pozostawały miejsca, które zapełniała bezwartościowa, zakłamana i tchórzliwa czerń, uprzykrzająca życie jak parch, uciążliwa miernota (...) Stefan Kosiewski: Katedra na Wawelu na bis kultur @ 8 stycznia 2007 czytaj dalej
Taki nomen omen Dorn podpowiada zatem prezydentowi państwa polskiego, że prezydent Komorowski winien ponieść drewniany krzyż na czele procesji złożonej ze studentów oraz harcerzy, bo dzieckiem nie służył Dornbaum do mszy, a pokory ich nikt nie nauczył. I maszerują tak z ziemi polskiej do Polski: Kaczyński, Macierewicz, Romaszewski, KOR-owcy, inni. Rozumowi bluźnią a profanują świętość, której dostąpić za Boga nie mogą i tym się od wierzących w Boga Polaków różnią. Bolszewicy, żydokomuna, neokatechumenat robiący geszeft polityczny na uczuciach religijnych Narodu Polskiego. czytaj dalej
Prokurator dobrze wie, co robi wodząc śledztwo na manowce, a Niesiołowski w starym swoim stylu sypie kolegów bredząc w telewizji (3.), że nie można mówić o odpowiedzialności karnej, bo "odpowiedzialność karna jest wtedy, kiedy ktoś, no jakaś świadomość tego jest". Bo takie jest rozumienie odpowiedzialności karnej senatora Niesiołowskiego, że jak ktoś zabił kogoś albo okradł, czy zdradził kolegów, lub Ojczyznę, a nie ma świadomości tego, że zrobił coś złego, to nie powinien za nic odpowiadać i prokurator nie powinien szukać winnego. "Zresztą prawdopodobnie winni też już nie żyją" - mówi Niesiołowski i nie wiadomo właściwie tylko, dlaczego używa liczby mnogiej? Bo jeśli pilot i generał byli tylko biernymi wykonawcami rozkazu najwyższego Dowódcy Sił Zbrojnych RP, to czy nie powinien za całe Zło odpowiadać tylko Hitler? Jeżeli Gierek był dla Kaczyńskiego patriotą, chociaż zwalczał KOR, a jednak Słonimskiemu ani żadnemu innemu żydowi krzywdy nie zrobił ani sam, ani w trójkę z Kiszczakiem i z Jaruzelskim, a wręcz odwrotnie. czytaj dalej
Janusz Palikot nie powinien wątpić w odwagę polskiego żołnierza, gdyż nie ma do tego prawa, by pomawiać prokuratora i pułkownika Szeląga o tchórzostwo, bo kardynał Dziwisz wiedział przecież, jak bardzo Lech Kaczyński sam się czegoś bał po zawaleniu się hali z gołębiami w Katowicach, że na głowę dał sobie nawet włożyć ogromny, strażacki kask i wyglądał w nim jak czerwony muchomor, wystraszony jak purchawka. A taki z tego Kaczyńskiego był wcześniej chojrak jak odstawia teraz chojraka Jarosław, który w stanie wojennym lojalki podpisywał jak żaden inny Polak, za dwóch, bo taki był wówczas odważny... czytaj dalej
Przypomnę, iż chodziło w tym wniosku o wezwanie na przesłuchanie Jarosława Kaczyńskiego oraz o włączenie do akt prowadzonego śledztwa zapisu magnetofonowego rozmowy braci Lecha i Jarosława Kaczyńskich. Z doniesień prasowych dowiedziałem się bowiem wczoraj, że wojskowi prokuratorzy z Warszawy poprosili rząd Stanów Zjednoczonych o pomoc w ujawnieniu nagranej rozmowy, która obciąża pamięć po Lechu Kaczyńskim i sumienie jego brata Jarosława do tego stopnia, że Jarosław Kaczyński nie zdobył się na odwagę, żeby z własnej woli porozmawiać krótko i po męsku z prowadzącym śledztwo prokuratorem pułkownikiem Ireneuszem Szelągiem, lecz ośmielił się wciągać Prochy Królewskie na Wawelu, Autorytet Metropolity Krakowskiego i cały Naród Polski w obronę tej części własnego ciała, która nie tylko w "Austerii" Stryjkowskiego wystawiana jest na kopniaki modlących się i tańczących. czytaj dalej
SDL: - Pierwszy przykład z rzędu: w Krakowie, kardynał Dziwisz powiedział, że pójście do wyborów to „obywatelski obowiązek a równocześnie przywilej”. Jeżeli dziennikarz nie przekręcił słów metropolity, to w tym jednym zdaniu katolik popełnił kilka grzechów ciężkich, z których nie tylko przed Bogiem winien się wyspowiadać ale i odpokutować powinien i zadośćuczynić za grzechy. Pójście do wyborów nie jest bowiem żadnym obowiązkiem, bo wybory w Polsce są: wolne, bezpośrednie i tajne. Można pójść na wybory ale i można sobie dać spokój, nie brać udziału w tym misterium. A jeśli każdy dorosły obywatel ma do czegoś prawo, to jaki to przywilej? Przywileje od władzy uzyskały np. związki wyznaniowe w Polsce w zakresie robienia geszeftów, zwolnień od podatków, przywożenia towarów do kraju. czytaj dalej
Drogi Panie Jerzy, proszę o więcej informacji, np. nazwiska dziennikarzy, którym - jak Pan twierdzi - ukradziono w Rosji sprzęt, linki do artykulów w ich mediach, które mówią o tym bezprawiu; czy była interwencja dyplomacji RP w tej sprawie, czy to tylko kolejna plotka? Wersja Lecha Wałęsy jest oryginalna i oparta na zapisach udostępnionych przez Ministerstwo Spraw Wewnetrznych RP, to nie jest bolszewicka propaganda, dlatego albo przeprosi Pan za pomówienie, albo uznamy, ze zasłużył Pan na wrzucenie do jednego wora z przechrztami radiomaryjnymi, którzy podają się za Komitet Dobrego imienia Polski i Polaków, a nie zapytali Polaków o zgodę. czytaj dalej
Bóg powiedział do Mojżesza na górze Synaj: Nie będziesz rozgłaszał fałszywych wieści i nie dołożysz ręki, ażeby z niesprawiedliwymi ludźmi świadczyć na korzyść bezprawia. LXX 23,1. czytaj dalej
Trzęsienie ziemi na Haiti i powódź w Polsce to fakty naturalne, należące do całokształtu rzeczy i zjawisk tworzących wszechświat, nie będących wytworem pracy człowieka. Natomiast zdaniem Radosława Sikorskiego, szefa dyplomacji w Polsce, który niedawno jeszcze chciał kandydować na prezydenta, naturalne na pokładzie tupolewa było to, że dyrektor protokołu dyplomatycznego prezydenta RP siedział sobie w kabinie pilotów podczas lądowania, a nie był pod ręką prezydenta, zaś naczelny szef dowództwa lotnictwa wojskowego siedział w kuczki nie zapięty w pasy obok drugiego pilota, lub klęczał na składanym klęczniku wydając przy tym za pilota komendę: Podwozie! czytaj dalej
Stefan Kosiewski, Polnisches Kulturzentrum e.V., Vorsitzender - Postfach 800626 - 65906 Frankfurt am Main - Frankfurt, 5.06.2010. Sz. Pani Prokurator Ewa Krasnodębska-Dybiec Prokurator Prokuratury Okręgowej del. do Prokuratury Apelacyjnej w Warszawie. Dotyczy: Zawiadomienia o przestępstwie popełnionym w przestrzeni powietrznej nad Smoleńskiem 10 kwietnia 2010 r. Wasz Znak: Ap III Ko 726/10 czytaj dalej
"A jeśli nie wylądujemy, to co?" - zapytał wyraźnie niezorientowany głos odtworzony z czarnej skrzynki na posiedzeniu Rady Bezpieczeństwa Narodowego. czytaj dalej
Kiedy pewna wpływowa żydówka przywiozła z jednego z byłych poniemieckich, nazistowskich i narodowo-socjalistycznych obozów koncentracyjnych do Berlina znaleziony w trawie, czy w polskim piachu ząb po po zamordowanym tam (jak się tego sama domyśliła) za okupacji człowieku żydowskiego pochodzenia i kazała to trofeum zamurować na wieczną rzeczy pamiątkę w stolicy Niemiec, pod jednym z betonowych klocków, które miały przetrwać wieki jako przestroga, a już je chcą remontować ponoć ze względu na kiepskiej jakości beton pomnika, to można było sobie pomyśleć, że nic nas już bardziej żenującego spotkać nie może. kategoria: Modlitwa MODLITWA UWEGO Stefan Kosiewski: Herody (do Aktu Trzeciego) czytaj dalej
Jarosław Kaczyński, syn Rajmunda (dla swoich: Mundka) kandyduje na urząd opróżniony po śmierci jego brata, żeby - jak to uzasadnił poblicznie: wypełnić testament tych, którzy zginęli pod Smoleńskiem. W katastrofie koło Smoleńska zginął tragicznie m.in. kandydat postkomunistów na prezydenta RP, dla którego przed katastrofą koledzy uruchomili stronę internetową superszmaja.pl pod prawdziwym, żydowskim nazwiskiem, a po katastrofie sam kardynał Glemp w serwiliźmie ekstatycznym rozkodował Bramy Niebieskie bredząc w kazaniu na Pradze, że nie wiadomo, czy to przypadek tak chciał, czy też sam Pan Bóg otworzył dla zabitych nad Smoleńskiem Niebo. czytaj dalej