
Luiz Inacio Lula da Silva oficjalnie uhonorowany został Nagrodą Lecha Wałęsy "w dowód uznania za działania na rzecz zmniejszenia nierówności społecznych oraz wzmocnienie na arenie międzynarodowej znaczenia krajów rozwijających się". Tymczasem coraz głośniej na świecie o przypadkach korupcji, za które Lula da Silva powinien być pociągnięty do odpowiedzialności.
sowa
european magazine - magazyn europejski - europäisches magazin
Friday, Oct 07, 2011
Demokracja to rządy ludu, a nie hucpa wyborcza złodziejskich band. Protest przed EBC we Frankfurcie 15.10.2011
Download this episode (15 min)
Lech Wałęsa niewiele wie o tegorocznych laureatkach pokojowej Nagrody Nobla, lecz z przekonaniem stwierdza: "głęboko wierzę, że Komitet Noblowski jednak zna sprawy".
Komitet Noblowski z pewnością zna sprawy i rzeczy, o których się filozofom nie śniło i wie np., za co dostał pokojową Nagrodę Nobla Barack Obama.
Lech Wałęsa natomiast powinien znać nazwiska laureatów Nagrody Lecha Wałęsy i wiedzieć, za co Jan Krzysztof Bielecki wyłożył szczodrą ręką w tym roku 100 tys. dolarów z kasy państwowego Banku w Polsce dla byłego prezydenta Brazylii Luli po tym, jak w zeszłym roku ten sam Bielecki z tego samego państwowego banku PKO Bank Polski wyprowadził 100 tys. dolarów na Nagrodę Lecha Wałęsy dla Ochojskiej.
Luiz Inacio Lula da Silva oficjalnie uhonorowany został Nagrodą Lecha Wałęsy "w dowód uznania za działania na rzecz zmniejszenia nierówności społecznych oraz wzmocnienie na arenie międzynarodowej znaczenia krajów rozwijających się". Tymczasem coraz głośniej na świecie o przypadkach korupcji, za które Lula da Silva powinien być pociągnięty do odpowiedzialności.
Za Luli prezydentury trzy lata ministrem finansów Brazylii był bowiem Antonio Palocci; w tym czasie zdążył on swój prywatny majątek powiększyć dwudziestokrotnie. Nie znalazł pieniędzy na ulicy i nie wygrał w kasynie, więc tłumaczy nagromadzone bogactwo działalnością doradczą, chociaż nie mówi, co i komu doradzał a także nie pokazuje żadnych rachunków.
Frankfurter Allgemeine Zeitung w artykule "Sehnsucht nach dem alten Schutzherrn" (tęsknota za starym patronem) mówi o kilkudziesięciu doktoratach honoris causa przyznanych Luli po zakończeniu przez niego politycznej kariery a także o licznych, bardzo dobrze opłacanych wykładach w różnych krajach, które to wykłady ten z zawodu tokarz metali zamienia w płomienne mowy pochwalne na temat sprawowania przez siebie urzędu prezydenta Brazylii.
Samochwała z Brazylii, który obalił kapitalizm, uhonorowany został na koszt państwowego banku w Polsce Nagrodą nazwaną imieniem Lecha Wałęsy, który z kolei przechwala się tym, że obalił komunizm i dlatego też odwiedza w szpitalu warszawskim dwóch byłych, komunistycznych prezydentów, po czym zamieszcza ich fotkę w internecie razem z życzeniem spotkania się w tym samym gronie za rok, bo Wałęsa głupi przecież nie jest i wie, że tzw. wymiar sprawiedliwości chciałby już dawno przesłuchać jego syna Jarosława, chociaż z góry wiadomo, że człowiek, który stracił przytomność w wyniku wypadku drogowego za dużo nie będzie miał im do powiedzenia poza tym, że nie przypomina sobie, żeby mu ktoś wyskoczył na drogę, bo człowiek nie pamięta ostatnich chwil sprzed utraty przytomności, natomiast dużo mógłby im powiedzieć ten syn znanego dziennikarza, który zabił człowieka waląc z szybkością 250 km/h wyścigowym autem w filar wiaduktu, gdyby tylko chcieli go wezwać na przesłuchanie przed upływem przedawnienia wszystkich zbrodni komunistycznych w Polsce.
Były szef kanapowego Kongresu Gdańskich Liberałów, były premier RP Jan Krzysztof Bielecki a obecnie państwowy bankier wygłosił laudację, czyli uzasadnienie dla nagrodzenia z pieniędzy polskiego podatnika byłego prezydenta Luli, za którego czasów Brazylia zmieniła się w swoistego rodzaju państwo feudalne, w którym politycy, bankierzy i nowobogaccy podzielili ten kraj między siebie.
List pochwalny prezydenta Komorowskiego przyjechał do Gdańska odczytywać szef kancelarii prezydenta RP a premier Tusk osobiście powiedział: "Mamy honor uczcić człowieka, który dla wielu z nas stał się przedłużeniem tego wielkiego marzenia, które nam się spełniło, którego symbolem był i pozostaje Lech Wałęsa".
Josef Oehrlein, autor artykułu opublikowanego w ostatnim dniu września 2011 r. w gazecie czytanej nie tylko w Niemczech mówi o nagłym wzbogaceniu się polityków brazylijskich każdego szczebla i łączy to nagłe bogactwo z korupcją, która rozszerzyła się na cały ten kraj jak zaraza. Coraz częściej dochodzi w Brazylii do manifestacji, na których ludzie domagają się zakończenia panowania "Kleptokracji".
Kleptokracja to system rządów kryminalistów, którzy opowiadają za duże pieniądze kłamstwa i głupstwa, za które Zosia Samosia nie kazała sobie wszak płacić, dofinansowują prywatne banki z pieniędzy podatnika, któremu obcinają zasiłki i podnoszą podatki albo i wyprowadzają z państwego banku bez żenady od 2008 r. setki tysięcy dolarów na Nagrodę połączoną z nazwiskiem prywatnej osoby, które jest pozbawiona wstydu oraz przyzwoitości i dlatego nie rozumie, że laury dla drugich kleptokratów powinna fundować za swoje pieniądze, jak wódkę gościom zapraszanym do Gdańska na urodziny.
Przeciwko tym złodziejom oraz ich planom dokapitalizowania banków kosztem podatników za kilka dni młodzież we Frankfurcie nad Menem, na placu przed Europejskim Bankiem Centralnym protestować będzie 15 października 2011 r. pod hasłem SAPERE AUDE! Powiedzmy w tym miejscu, że chyba nie przypadkiem, a raczej za Sprawą Bożego Planu niżej podpisany mówi do Polaków od 25 sierpnia w internecie: Sapere aude!
Miej odwagę, narodzie mój, Narodzie Polski i nie czyń samego siebie nieszczęśliwym. Nie pozbawiaj się wolnej woli, którą masz daną od Pana Boga w darze razem z życiem. Nie wybieraj innych, bo ubezwłasnowolnisz siebie, staniesz się po wyborach niewolnikiem swojej własnej decyzji. Bez względu na to, na kogo oddasz swój głos, albo czy oddasz go nieważny, dołożysz rękę do koła. Sam sobie zawinisz. Ubezwłasnowolnisz się i sam pozbawisz się rozsądku.
Sapere aude! Bóg dał ci rękę i nogę i serce i rozum nie po to, żebyś odcinał sobie rękę i nogę, żebyś pozbawiał się sam wolnej woli i odbierał sam sobie rozum zawieszając go na worku bokserskim.
Miej odwagę, jeżeli jesteś z Narodu Polskiego, do ciebie Poeta dzisiaj mówi: Sapere aude! Miej odwagę, być mądrym.
Kościół Chrystusowy uczy nas żyć po Bożemu: czcij Ojca swego i Matkę swoją. Nie zabijaj! Nie cudzołóż! Nie kradnij! Nie odbieraj drugiemu narodowi jego wolnej woli, którą Pan Bóg dał każdemu człowiekowi w równym stopniu, aby była równość między ludźmi.
Wolność, równość i braterstwo to jest Boska Triada, .: Bracia! Czy Józef Kuraś, bohaterski żołnierz antykomunistycznego Wojska Polskiego na Podhalu po II wojnie światowej, który walczył przeciwko zniewoleniu Narodu Polskiego przez żydokomunistów, oddałby dzisiaj głos w wyborach na jedną z tych partii, których założyciele uzyskali zezwolenie na działalność publiczną w Magdalence z rąk ubowców?
Miej odwagę nie ubezwłasnowalniać się. Wolna wola jest talentem, który człowiek otrzymał od Pana Boga. Monetą, którą należy pomnażać, jak mówi spisane w języku żydowskim pismo przetłumaczone w IV w. przed Chrystusem na grecki, a z greckiego spopularyzowane pod koniec IV stulecia przez św. Hieronima na łaciński. Sapere aude!. Polaku, miej odwagę być mądrym.
http://sowa.quicksnake.net/Politics/Stefan-Kosiewski-Sapere-aude
Z Frankfurtu nad Menem mówił Stefan Kosiewski www.spreaker.com/show/wybory
Polaku, weź udział w proteście 15 października przed Europejskim Bankiem Centralnym we Frankfurcie nad Menem! SAPERE AUDE!
...euch diesem gewaltlosen Kampf anzuschliessen, indem ihr die Botschaft verbreitet, dass wir gemeinsam diese unannehmbare Situation ändern können. Nehmen wir uns die Strasse am 15. Oktober! Es ist Zeit, dass sie uns zuhören. Gemeinsam werden wir unsere Stimmen erheben.
Demokracja to rządy ludu, a nie hucpa... 20111007 Stefan Kosiewski Protest 15.10.2011
http://fronda.pl/blogowisko/blog/miesiac/10/rok/2011/autor/sowa
Mo 24. Okt 2011 23:17 Warszawski „Marsz oburzonych” jest przykładem tego jak łatwo w Polsce establishment zawłaszcza, steruje czymś co naprawdę podskórnie i u nas wzbiera – oburzenie, bezradność, gniew u zwykłych młodych ludzi.
Warszawscy, młodzi, protestujący stali się scenografią dla polityków i kilku ludzi z szołbiznesu, którzy brylowali na warszawskich ulicach i przed kamerami.
Młodzieżowa Warszawko, nie irytowały was twarze i wypasione brzuchy polityków i ludzi szołbiznesu? Przeciwko komu i czemu właściwie protestowaliście? Wśród was byli właśnie ci, którzy są współodpowiedzialni za to co się dzieje. Halo Houston!???? http://www.latkowski.com


2012 ©