
Stefan Kosiewski, Polnisches Kulturzentrum e.V., Vorsitzender - Postfach 800626 - 65906 Frankfurt am Main - Frankfurt, 5.06.2010. Sz. Pani Prokurator Ewa Krasnodębska-Dybiec Prokurator Prokuratury Okręgowej del. do Prokuratury Apelacyjnej w Warszawie. Dotyczy: Zawiadomienia o przestępstwie popełnionym w przestrzeni powietrznej nad Smoleńskiem 10 kwietnia 2010 r. Wasz Znak: Ap III Ko 726/10
Szanowna Pani Prokurator,
odpowiadając na Pani pismo z dn. 2 czerwca 2010 r., nr akt: Ap III Ko 726/10, w wymaganym terminie 7 dni wyjaśniam wstępnie, że Polnisches Kulturzentrum e.V. (Polski Ośrodek Kultury) jest zarejestrowaną sądownie reprezentacją Polaków zamieszkałych we Frankfurcie nad Menem i Landzie Hesja, prowadzącą działania statutowe o zasięgu ogólnofederalnym (VR 11226 Amtsgericht Frankfurt am Main, Steuernummer 47 250 9479) i jako taki nie może przejmować obowiązków organów państwowych Rzeczypospolitej Polskiej, w szczególności: prokuratury w Warszawie, która to prokuratura winna z urzędu ustalić sprawcę, bądź sprawców przestępstwa spowodowania katastrofy samolotowej 10 kwietnia 2010 r. nad Smoleńskiem i śmierci 96 osób, uczestników lotu tupolewa RP 101.
Dziękuję za zainteresowanie się Prokuratury Apelacyjnej w Warszawie działalnością prowadzonego od 1996 r. przeze mnie Polnisches Kulturzentrum, w szczególności internetowym serwisem informacyjnym Magazynu Europejskiego SOWA z 18 i 20 maja br., w którym postawione zostały publicznie pytania dotyczące braku aktywności prokuratury w Warszawie w zakresie ustalenia sprawcy, bądź sprawców przestępstwa spowodowania katastrofy samolotowej i śmierci w wyniku tego przestępstwa 96 osób, obywateli RP. Stawiam w związku z tym nast. pytania:
13:32 2010-06-05 | 22:04:15 sowa:
Zawiadomienie o przestępstwie spowodowania … …
- Dlaczego prokuratura mająca zajmować się w Warszawie ustaleniem przyczyn wspomnianej katastrofy samolotowej nie wezwała dotychczas na przesłuchanie Jarosława Kaczyńskiego, który jako ostatnia w życiu osoba rozmawiał z bratem Lechem Kaczyńskim przez telefon satelitarny? Dlaczego prokuratura ta nie zapytała dotychczas Jarosława Kaczyńskiego o treść wspomnianej rozmowy a w szczególności o to, który z braci Kaczyńskich podjął zgubną w skutkach decyzję o zmuszeniu pilotów do lądowania, mimo braku warunków do lądowania, a który z braci Kaczyńskich w celu dopilnowania wykonania tegoż niewykonalnego zadania posłał do kabiny pilotów generała Błasika oraz drugiego urzędnika określanego w rozmowach słowem: dyrektor?
- Dlaczego prokuratura w Warszawie nie wystąpiła dotychczas do tajnych służb RP dysponujących zapisem satelitarnej rozmowy telefonicznej przeprowadzonej przez braci Jarosława i Lecha Kaczyńskich 10 kwietnia 2010 r. o udostępnienie oryginalnego zapisu dźwiękowego tej rozmowy, po której to rozmowie prezydent Lech Kaczyński zadecydował formalnie o podjęciu lądowania w Smoleńsku mimo posiadanych informacji o braku warunków do lądowania?
Konieczność niezwłocznego przesłuchania Jarosława Kaczyńskiego przez prokuraturę, poprzedzonego pouczeniem o odpowiedzialności karnej za składanie fałszywych zeznań, wynika z obowiązków prokuratury i nie jest konieczne dla nadania biegu sprawie składanie przez Wydawcę Magazynu Europejskiego SOWA we Frankfurcie nad Menem żadnych dodatkowych wyjaśnień.
Prokuratura nie może zasłaniać swej dotychczasowej bezczynności i zademonstrowanej bierności w tej sprawie rzekomymi brakami formalnymi załączonych wystąpień elektronicznych. Opublikowane bowiem tymczasem w internecie przez Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji RP częściowe stenogramy zapisów rozmów wyraźnie i jednoznacznie wskazują na czyn oraz miejsce, datę i godzinę popełnienia przestępstwa.
Zapisy głosów nagranych przez tzw. czarną skrzynkę w kabinie pilotów tupolewa jednoznacznie informują o tym, że na 20 minut przed tragedią "Prezydent jeszcze nie podjął decyzji" o odstąpieniu od podjętej poprzednio, bezmyślnej i zgubnej decyzji o lądowaniu, która spowodowała śmierć 96 ludzi zatrudnionych na najwyższych stanowiskach państwowych w RP, w tym wielu osób bardzo dobrze znanych nam osobiście, od lat połączonych z Polnisches Kulturzentrum oraz Polakami we Frankfurcie nad Menem więziami współpracy i przyjaźni.
Szanowna Pani Prokurator,
w załączeniu pozwalam sobie przesłać pismo MBII-R-051-4194/09/06 wysłane na mój adres 10 listopada 2009 r. przez Biuro Ministra Sprawiedliwości RP a informujące , że "z uwagi na niezrozumiałą treść" pozostawiono moją korespondencję z 6 i 7 listopada 2009 r. bez dalszego biegu i dołączono do moich "akt skargowych".
Także niniejszą korespondencję Minister Sprawiedliwości RP pan Krzysztof Kwiatkowski oraz podlegli mu prokuratorzy mogą "z uwagi na niezrozumiałą treść" wyrzucić do kosza na śmieci, lub dołączyć do moich "akt skargowych" bez nadawania sprawie biegu.
Bandy osobników żydowskiego pochodzenia zainstalowane po Magdalence i 4 czerwca 1989 r. nie tylko w strukturach MSWiA oraz Ministerstwa Sprawiedliwości i nie tylko w Tomaszowie Mazowieckim, Piotrkowie Trybunalskim, Łodzi i w Warszawie mogą nadal bezprawnie i bezkarnie terroryzować Naród Polski i prześladować niewinnych Polaków na tle rasistowskim, a Sądy w Tomaszowie Mazowieckim i w Piotrkowie Trybunalskim mogą sobie skazywać zaocznie, w trybie nakazowym, prezydenta Francji Sarkozego i premiera Izraela z fałszywego oskarżenia przez bezkarnych, żydowskich policjantów w Polsce o rzekomą kradzież dzieciom piłki do gry w piłkę nożną, a świat będzie milczał w obliczu ujawnionego Zła i jawnego bezprawia, jak milczy w obliczu izraelskiej zbrodni ludobójstwa w Strefie Gazy cała urzędowa Polska, kryptorasistowska i syjonistyczna, terroryzująca w mojej Ojczyźnie Naród Polski, a na świecie zaplątana w cudze wojny przez uczestników antypolskiej zmowy w Magdalencce oraz ich następców.
Wyjaśniam, że w powyższych sprawach gotów jestem w każdej chwili do złożenia ew. wyjaśnień, jednakże dopiero po postawieniu w stan oskarżenia policjantów winnych przestępstwa sprowadzenia na moją osobę latem 2008 r. bezpośredniego niebezpieczeństwa utraty zdrowia a nawet życia. A także po wniesionej przez Ministra Sprawiedliwości kasacji wydanego na mnie wyroku, kasacji ze względu na bezwzględne przyczyny odwoławcze a także ze względu na rażące naruszenie prawa w związku z wyrokiem wydanym zaocznie na podstawie fałszywych oskarżeń i mającym na celu zwykłą zamianę ról, w wyniku której ofiara terroru i bandyckiego napadu dokonanego przez policjantów w Tomaszowie Mazowieckim miała zostać uznana przez miejscowy Sąd za sprawcę rzekomego, wymyślonego przez tych policjantów przestępstwa.
Wracając do tematu Pani Pisma z 2 czerwca 2010 r. pragnę jednoznacznie i w sposób zrozumiały zauważyć, że zadaniem czynników pozarządowych takich jak organizacje Polaków i Polonii na całym świecie nie jest przejmowanie na siebie zadań Ministerstwa Sprawiedliwości RP. A takim prostym zadaniem jest przecież nazwanie przez Prokuraturę Apelacyjną w Warszawie Jarosława Kaczyńskiego po imieniu i wysłanie do niego wezwania na przesłuchanie pod właściwy adres jego stałego miejsca zameldowania w Polsce, a nie pod fałszywy adres, jak wysłała ostatnio prokuratura w Piotrkowie, pod fałszywie wskazany przez Policję w Tomaszowie adres jakieś pismo skierowane do mnie w sprawie tych band działających w polskiej policji, patrz załącznik (Zawiadomienie/ Zawiadomienie powtórne nr 1940 U.P. Tomaszów Maz. z 1.04.2010 r.
Z szacunkiem
Stefan Kosiewski Polnisches Kulturzentrum, e.V. , Vorsitzender
Stefan Kosiewski 20100605 Zawiadomienie o przestępstwie spowodowania katastrofy samolotowej nad Smoleńskiem...





2012 ©