
Obelisk Kultury i Nauczki. Foto: Stefan Kosiewski. W imieniu Komitetu dra Dariusza Ratajczaka poleca się multimedialną prezentację społeczną w uzupełnieniu podjętych wreszcie przez oba rządy po 20 latach starań o realizację Traktatu o Przyjacielskich stosunkach między RFN a RP, który wczoraj przypieczętowany niejako został przez byłego szefa Urzędu Gaucka pocałunkiem złożonym po kawalersku na ręce byłej córki biednych, żydowskich ubowców o nazwisku Dziadzia a po mężu Komorowska oraz chłodnym uściskiem dłoni aktualnej przyjaciółki prezydenta Gaucka, którą to kobietę pastor Gauck zabrał do Polski w służbową podróż, choć nie wiadomo, co na to protokół dyplomatyczny w wypadku mężczyzn nie ograniczających się po chrześcijańsku do jednej kobiety, bo prezydent RFN nie żyje z dwoma kobietami, nie jest poligamista, ani Kachelmann, tzn. współżyje seksualnie mimo skończonych 72 lat z jedną kobietą, chociaż formalnie ma dwa domy, bo rozwodu z żoną dla sobie tylko wiadomych przyczyn nie wziął i nie bierze - wręczył mu ten Komorowski w prezencie plakat z kowbojem, z którym to plakatem ta banda z Magdalenki poszła na wybory, a Gauck zaraz na ten śmieć polityczny odpowiedział: - O, jak to dobrze, że tylko plakat w prezencie, a nie trzeci dom, bo mógłbym jeszcze mieć kłopot jak poprzednik, bo ja już jeden taki plakat mam, w domu, to jak już mam dwa domy i dwa plakaty, to ten drugi plakat zawieszę sobie w drugim i będzie sprawiedliwie i po kłopocie.
czytaj dalej